




Toyoko Inn Tokyo Akigawa-eki Kita-guchi
Toyoko Inn w Akiruno, najbliżej parku
O tym hotelu
Toyoko Inn Tokyo Akigawa-eki Kita-guchi leży w Akiruno, tym samym rejonie co sam Tokyo Summerland, co czyni go geograficznie najbardziej bezpośrednią filią sieci dla wizyty w parku wodnym spośród opcji tej listy. Pokoje mają klimatyzację, własną łazienkę, wannę i bezpłatne wifi, plus biurko, telewizor i elektryczny czajnik. Winda, całodobowa recepcja i płatny prywatny parking na miejscu pokrywają wszystkie podstawy, a obfite śniadanie bufetowe podawane jest niezmiennie codziennie rano bez wyjątku. Mount Takao leży około 19 kilometrów, a Sanrio Puroland około 23, oba to wykonalne jednodniowe wycieczki, jeśli rodzina chce dnia odpoczynku poza basenami podczas dłuższej podróży do Tokyo Summerland rozłożonej na kilka spokojniejszych, mniej skoncentrowanych na basenach dni bez dużego pośpiechu.
- Najbliżej parku
- Śniadanie bufetowe
- Płatny parking
- Całodobowa recepcja
Nasza opinia
Pasuje rodzinie, która chce naprawdę najkrótszej możliwej jazdy do Tokyo Summerland, mając jednocześnie przewidywalną, dobrze prowadzoną formułę Toyoko Inn. Leży najdalej od kolejowych połączeń z centrum Tokio spośród filii sieci na tej liście, więc rodziny dzielące czas ze zwiedzaniem miasta powinny raczej rozważyć Tachikawę zamiast tej konkretnej lokalizacji w Akiruno.
- ✓Wybierz tę filię specjalnie, by zminimalizować dojazd do bram Tokyo Summerland.
- ✓Skorzystaj ze śniadania bufetowego na wczesny start; ta lokalizacja pasuje do pełnego dnia w parku wodnym.
- ✓Zaplanuj jednodniową wycieczkę na Mount Takao lub do Sanrio Puroland, jeśli wydłużasz pobyt poza sam park.
Za co to kochamy
- Najbliższa filia Toyoko Inn względem Tokyo Summerland
- Śniadanie bufetowe każdego ranka
- Płatny parking na miejscu
- Całodobowa recepcja
Za co goście to uwielbiająWybraliśmy tę filię specjalnie dlatego, że Akiruno to miejsce, gdzie faktycznie znajduje się Tokyo Summerland, a krótsza jazda każdego ranka oznaczała więcej czasu w wodzie i mniej czasu zapiętego w fotelikach samochodowych z niespokojnymi dziećmi. Śniadanie bufetowe utrzymywało wszystko w prostocie, a od trzeciego dnia naprawdę bardzo doceniliśmy brak długiego dojazdu doklejonego do i tak już męczącego, spalonego słońcem codziennego grafiku podróży.