




Mabre Residence
Szesnastowieczny basen do zanurzeń przy Kościele Świętej Anny
O tym hotelu
Dwie minuty od Kościoła Świętej Anny i pięć minut od Užupio st., Mabre Residence mieści się w prawdziwym szesnastowiecznym budynku na starówce, dając wyjazdowi do parku wodnego prawdziwą dawkę historii Wilna obok własnego krytego basenu, jacuzzi i wyróżniającego się basenu do zanurzeń. Sauna dodaje kolejną opcję wellness rzadko oferowaną przez większość hoteli średniej klasy, a steakhouse na miejscu załatwia kolacje bez potrzeby przeszukiwania zatłoczonych ulic starówki. Zasady przyjazne zwierzętom oznaczają, że pies zostaje z rodziną, a pełna usługa pralni zarządza piętrzeniem mokrego stroju kąpielowego podczas dłuższego pobytu. Parking i śniadanie są płatnymi dodatkami mimo historycznego otoczenia. Dla rodziny spędzającej kilka nocy w Wilnie to dokładnie ten szczegół, który czyni pobyt odrobinę wygodniejszym bez podbijania kosztów.
- Kryty basen
- Basen do zanurzeń
- Sauna
- Steakhouse
Nasza opinia
To pasuje rodzinie przyciąganej prawdziwym historycznym charakterem i wyróżniającą się kombinacją basenu do zanurzeń i sauny, blisko prawdziwych zabytków starówki jak Kościół Świętej Anny. To silny wybór ze środka drogi między standardowym hotelem sieciowym a pełnym poziomem pięciogwiazdkowym. Porównaj to śmiało z innymi opcjami w grupie, bo ta kombinacja udogodnień nie jest wszędzie taka sama.
- ✓Wypróbuj konkretnie basen do zanurzeń, bo to wyróżniająca się cecha, której nie znajdziesz w większości innych obiektów tej grupy.
- ✓Zarezerwuj steakhouse na jedną kolację zamiast wchodzić w bardziej ruchliwe ulice restauracyjne starówki po pełnym dniu przy basenie.
- ✓Skorzystaj z pełnej usługi pralni od trzeciej nocy na dłuższym pobycie, gdy mokry strój kąpielowy naprawdę już się nagromadził.
Za co to kochamy
- Wyróżniający się basen do zanurzeń i sauna
- Charakter szesnastowiecznego budynku
- Dwie minuty od Kościoła Świętej Anny
- Przyjazny zwierzętom
Za co goście to uwielbiająBasen do zanurzeń był prawdziwym zaskoczeniem pobytu, czymś, czego żadne z nas nie spodziewało się po hotelu zarezerwowanym głównie za lokalizację na starówce, i stał się ulubioną alternatywą dzieci w dniu, gdy całkowicie pominęliśmy park wodny. Bycie dwie minuty od Kościoła Świętej Anny sprawiło, że wieczorny spacer czuł się jak prawdziwa część wyjazdu, a steakhouse na miejscu oszczędził nam kolejnego męczącego poszukiwania kolacji.