




Leoso Hotel Leverkusen
Kryty basen na te spokojniejsze dni
O tym hotelu
Leoso Hotel Leverkusen wyróżnia się głównie krytym basenem i sauną, prawdziwym planem awaryjnym, gdy pogoda się zmienia albo potrzebny jest dzień odpoczynku z dala od samego Aqualand Köln. Sąsiadujący steakhouse rozwiązuje kolację bez powrotu do centrum Kolonii, a pokoje przyjazne zwierzętom sprawiają, że pies może jechać na całą podróż zamiast zostać w domu. Przestrzenie do pracy i bezpłatne wifi sugerują raczej mieszaną klientelę niż wyłącznie rodziny, ale to praktyczne połączenie wellness, gastronomii i polityki wobec zwierząt w jednym miejscu dobrze sprawdza się przy kilkudniowym pobycie blisko parku wodnego, który potrzebuje zmiany tempa w połowie, zwłaszcza gdy nowość zjeżdżalni zaczyna się dorosłym zużywać. Na przestrzeni kilku nocy te potwierdzone szczegóły liczą się bardziej niż długi opis marketingowy. To nie najbardziej efektowny obiekt w okolicy, ale sprawdza się w podróży skupionej na parku wodnym.
- Basen kryty i sauna
- Własny steakhouse
- Zwierzęta dozwolone
- Przestrzeń do pracy
Nasza opinia
Ten obiekt pasuje do rodzin, które chcą mieć wbudowaną opcję pływania na deszczowy lub spokojny dzień, z kolacją załatwioną i psem mile widzianym. Mniej odpowiedni dla kogoś szukającego pełnej karty zabiegów spa, bo oferta wellness ogranicza się tu do basenu krytego i sauny, a nie prawdziwych zabiegów czy dedykowanego programu wellness. Ogólnie rzecz biorąc, rozsądny i praktyczny wybór na wyjazd skupiony wokół parku wodnego.
- ✓Zarezerwuj tu jedną noc w połowie podróży do Aqualand Köln właśnie jako basen zapasowy na dzień odpoczynku.
- ✓Zapytaj wcześniej o godziny sauny, jeśli chwila tylko dla dorosłych jest ważna dla twoich wieczornych planów.
- ✓Zarezerwuj stolik w steakhousie z wyprzedzeniem w weekend, bo przyciąga też gości spoza hotelu. w trakcie niemieckich ferii szkolnych.
Za co to kochamy
- Basen kryty i sauna
- Steakhouse na miejscu
- Pokoje przyjazne zwierzętom
- Przestrzeń do pracy
Za co goście to uwielbiająCelowo zarezerwowaliśmy tu deszczową noc i to się opłaciło. Dzieci pływały w krytym basenie zamiast dokądś jechać, a gdy wreszcie zasnęły, w końcu skorzystałam z sauny, chwila, która czuła się jak prawdziwa przerwa w środku ruchliwej rodzinnej podróży. Kolacja w steakhousie na dole oszczędziła nam też planowania czegoś innego na wieczór. To nie był najbardziej efektowny pobyt tej podróży, ale zrobił dokładnie to, czego potrzebowaliśmy.