




Mercure Krakow Fabryczna City
Basen wewnętrzny i aneksy kuchenne przy Fabrycznej
O tym hotelu
Mercure Krakow Fabryczna City łączy prawdziwy basen wewnętrzny ze spokojnymi pokojami, część z aneksem kuchennym dla rodzin chcących mieć możliwość ugotowania posiłku między dniami w parku wodnym. Położenie blisko dworca Fabrycznej ułatwia tramwaj w stronę Prądnika Czerwonego, a siłownia i restauracja na miejscu pokrywają resztę codziennych potrzeb rodziny. Opcja transportu z lotniska i polityka przyjazna zwierzętom dopełniają hotel zbudowany z myślą o praktycznych, kilkudniowych wyjazdach, a nie pojedynczym noclegu, a basen wewnętrzny daje dzieciom drugą opcję pływania w dni, gdy sam park wodny nie jest w planie, przydatną dla rodziny rozkładającej dłuższy wyjazd zamiast upychać wszystko w kolejne dni. Restauracja hotelowa oferuje przy tym dania odpowiednie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych po długim dniu.
- Basen wewnętrzny
- Pokoje z aneksem kuchennym
- Siłownia
- Transport z lotniska
Nasza opinia
Mercure sprawdzi się rodzinie na przemian łączącej poranki w parku wodnym ze spokojniejszymi popołudniami w hotelu, dzięki własnemu basenowi wewnętrznemu i pokojom z aneksem kuchennym. To solidny środkowy wybór między hotelami budżetowymi a luksusowym klastrem Starego Miasta, choć rodziny stawiające na spacerową odległość do Parku Wodnego powinny najpierw porównać go z Hotelem Swing.
- ✓Poproś konkretnie o pokój z aneksem kuchennym, jeśli ugotowanie choć jednego posiłku ma znaczenie dla budżetu na dłuższy pobyt.
- ✓Skorzystaj z opcji transportu z lotniska, żeby uniknąć organizowania osobnego dojazdu przy locie do Balic.
- ✓Sprawdź wcześniej godziny otwarcia basenu wewnętrznego, jeśli wieczorne pływanie jest częścią rytmu twojej rodziny.
Za co to kochamy
- Basen wewnętrzny osobny od parku wodnego
- Pokoje z aneksem kuchennym na dłuższy pobyt
- Dostępny transport z lotniska
- Siłownia i pełna restauracja na miejscu
Za co goście to uwielbiająNaprzemiennie łączyliśmy poranki w parku wodnym ze spokojnymi popołudniami przy basenie wewnętrznym Mercure, co okazało się słuszną decyzją dla naszego młodszego dziecka, które nie dawało rady z dwiema pełnymi sesjami basenowymi dziennie. Aneks kuchenny pozwolił nam zrobić prosty lunch zamiast szukać restauracji ze zniecierpliwionym maluchem, a krótki spacer do Fabrycznej ułatwił później zaplanowanie jednodniowej wycieczki pociągiem. Gym też się przydał memu partnerowi na poranny trening przed śniadaniem, zanim wyruszyliśmy w stronę parku.