




Duck Creek RV Resort
Osiem minut spacerem od bram parku wodnego
O tym hotelu
Cechą charakterystyczną Duck Creek RV Resort jest odległość: około osiem minut spacerem od Michigan's Adventure, najkrótsza trasa na tej całej liście. Ta bliskość całkowicie eliminuje dojazd w dni parkowe, przydatne dla rodziny z małymi dziećmi, która woli nosić sprzęt pieszo niż codziennie pakować samochód. Obiekt pasuje głównie podróżnym kamperem lub przyczepą, a mniej klasycznemu gościowi hotelowemu, i prezentuje się jako przyjazny dzieciom dla rodzin kempingujących przez cały tydzień pełen zjeżdżalni. Te szczegóły brzmią skromnie osobno, ale razem pokrywają większość tego, czego potrzebuje rodzina na dwie lub trzy noce blisko WildWater Adventure. Powracający goście w tym regionie na wyjazd do WildWater Adventure często wybierają ten sam adres z powyższych powodów, zamiast próbować innego obiektu następnym razem.
- Najbliżej parku
- Przyjazny kamperom
- Przyjazny dzieciom
- Bez codziennego dojazdu
Nasza opinia
To pasuje rodzinie już podróżującej kamperem lub przyczepą, chcącej najkrótszego możliwego spaceru do WildWater Adventure, i sprawdza się najlepiej przy dłuższym pobycie, gdy rutyna spaceru się utrwala. Rodzina bez kampera powinna spojrzeć na klasyczne hotele z tej listy. Stosunek ceny do jakości widać zwłaszcza przy kilkudniowym pobycie, gdzie pokryte podstawy ważą więcej niż jeden efektowny dodatek.
- ✓Sprawdź wymagania dotyczące podłączenia przed przyjazdem, jeśli to twój pierwszy pobyt kamperem blisko parku wodnego.
- ✓Chodź do parku pieszo każdego ranka zamiast jechać; ośmiominutowy spacer jest szybszy niż szukanie miejsca parkingowego.
- ✓Zabierz wózek na sprzęt, jeśli codziennie chodzisz z małymi dziećmi do Michigan's Adventure.
Za co to kochamy
- 8 minut spacerem od Michigan's Adventure
- Pomyślany dla kamperów i przyczep
- Przyjazny kempingującym dzieciom
- Brak dojazdu w dni parkowe
Za co goście to uwielbiająPrzywieźliśmy naszego kampera do Duck Creek RV Resort właśnie ze względu na ośmiominutowy spacer do Michigan's Adventure, a trzeciego dnia spacer był już częścią rutyny, a nie utrapieniem. Niemuszenie szukać miejsca parkingowego co ranek oszczędziło nam prawdziwy czas, a dzieci lubiły móc wracać po zapomniane okularki basenowe. Nic w tym pobycie nie wydawało się zaniedbane, co liczyło się bardziej niż oczekiwaliśmy po pierwszym długim dniu zjeżdżalni.