Gdzie się zatrzymać
Najlepsze hotele spa i wellness przy Typhoon Lagoon
Dzień z basenem z falami i zjeżdżalniami w Disney's Typhoon Lagoon sprawia, że większość dorosłych ma ochotę raczej na jacuzzi niż na drinka na dobranoc, dokładnie to oferuje JW Marriott Orlando Bonnet Creek Resort & Spa z prawdziwym spa, sauną i łaźnią parową kilka minut od parku. Drury Plaza Hotel Orlando – Disney Springs Area pozostaje prostszy, z jacuzzi i tarasem słonecznym obok basenu zewnętrznego, a Pestana Orlando Suites – Lake Buena Vista uzupełnia ofertę siłownią dla rodziców, którzy chcą poćwiczyć, zanim dzieci się obudzą. Żaden z nich nie jest samodzielnym kurortem spa, ale wszystkie trzy dają dorosłym w grupie miejsce do odpoczynku po zamknięciu parku wodnego na dany dzień.
Hotele w Disney's Typhoon Lagoon
Typhoon Lagoon jest stworzony do pluskania się, nie do relaksu, więc prawdziwy czas wellness podczas rodzinnego wyjazdu przypada na hotel, gdy krem z filtrem już zniknął, a dzieci wreszcie zaczynają się uspokajać. Hotele z tej listy dzielą się na dwa poziomy: JW Marriott Bonnet Creek to prawdziwy kurort spa z udogodnieniami zbliżonymi do zabiegów, jak sauna i łaźnia parowa, podczas gdy Drury Plaza i Pestana stawiają na prostsze połączenie jacuzzi, siłowni i spokojnego basenu, co i tak jest lepsze niż padnięcie prosto do hotelowego łóżka po dniu na zjeżdżalniach. W obu przypadkach cel jest ten sam: dać dorosłym coś, dzięki czemu odpoczną przed kolejnym dniem w parku.
JW Marriott Orlando Bonnet Creek Resort & Spa wyraźnie się wyróżnia: całoroczny basen zewnętrzny sąsiaduje z udogodnieniami spa obejmującymi saunę, łaźnię parową i jacuzzi, a do tego stację ładowania samochodów elektrycznych i restaurację rodzinną z kuchnią amerykańską, włoską, śródziemnomorską, owocami morza i azjatycką na każdy gust w grupie. Leży około pięciu kilometrów od Disney Springs i Disney's Boardwalk, wystarczająco blisko na wieczorne wyjście bez skracania czasu w spa, i pasuje do rodziny, której rodzice chcą prawdziwego przystanku wellness, a nie tylko zwykłego basenu z leżakami i kolorowymi parasolami dookoła niego.
Drury Plaza Hotel Orlando – Disney Springs Area utrzymuje prostszą, ale prawdziwą ofertę wellness: basen zewnętrzny z jacuzzi i tarasem słonecznym, siłownię na poranny trening oraz lounge do wyciszenia przed kolacją w hotelowej restauracji rodzinnej z kuchnią amerykańską, włoską i grillową na miejscu. Nieco ponad dwa kilometry od Disney Springs sprawdza się dla rodziny, która chce mieć jacuzzi i salę zabaw w tym samym budynku, zamiast dzielić czas między dwiema oddzielnymi strefami większego resortu, a wygodne biurko z lampką w każdym pokoju przyda się do wieczornych maili służbowych po długim dniu.
Pestana Orlando Suites – Lake Buena Vista dobrze pokrywa podstawy: siłownia i całoroczny basen zewnętrzny, obok lounge'u, strefy biznesowej, minimarketu i bufetu dopasowanego do dzieci, około 4,7 kilometra od Disney Springs i 18 kilometrów od międzynarodowego lotniska w Orlando. Pasuje do rodziny, która chce prostej i wygodnej bazy z prawdziwą siłownią zamiast pełnego menu zabiegów kosmetycznych, przydatne dla rodzica, który woli pobiegać na bieżni o szóstej rano niż rezerwować kosztowny zabieg przed długim dniem spędzonym w parku, z wygodnym minibarem, małą lodówką i biurkiem w każdym pokoju hotelowym na miejscu.
Bonnet Creek i Lake Buena Vista leżą wystarczająco blisko Walt Disney World, by przejazdy wahadłowcem były krótkie, ale wieże resortowe w tej okolicy mają dokładnie taki teren, jacuzzi i siłownie, jakich zwykły hotel przy parku rozrywki zazwyczaj nie ma. To mniej samodzielny cel wellness, a bardziej praktyczny dodatek do wyjazdu skoncentrowanego na zjeżdżalniach, dający rodzicom czterdzieści pięć minut sauny albo kilka basenów w spokojnym miejscu przed kolejną rundą Castaway Creek i zjeżdżalni z dziećmi.
Okiem podróżnikaPo dwóch dniach basenu z falami i zjeżdżalni w końcu skorzystałem z sauny w spa, podczas gdy mój partner zabrał dzieci na jeszcze jedną rundę w spokojnym basenie, a gdy spotkaliśmy się wszyscy w pokoju na prysznic, każdy naprawdę odpoczął, zamiast po prostu wymienić jeden rodzaj zmęczenia na drugi; wyjście do parku następnego ranka wydawało się restartem wyjazdu, a nie ciągnięciem wyczerpującego trzeciego dnia.