Gdzie się zatrzymać
Najlepsze hotele ze zjeżdżalniami przy Typhoon Lagoon
Gdy basen hotelowy z własną zjeżdżalnią liczy się niemal tyle co sam park, kilka adresów w pasie Lake Buena Vista sprawdza się w dni odpoczynku z dala od Disney's Typhoon Lagoon. Regal Oaks Resort łączy basen w stylu laguny z dwiema zjeżdżalniami w zamkniętym osiedlu, blisko Disney Springs, a Courtyard by Marriott w Vista Centre ma dziecięcą strefę wodną ze zjeżdżalnią obok dwóch basenów zewnętrznych i darmowego wahadłowca do parków Disneya. Crowne Plaza Orlando – Lake Buena Vista stawia na mniejszą, ale trafniejszą propozycję: basen z kaskadą i zjeżdżalnią praktycznie pod drzwiami Disney Springs. Żaden nie zastąpi całego dnia w parku, ale każdy zamienia spokojny poranek w coś więcej niż opalanie.
Hotele w Disney's Typhoon Lagoon
Typhoon Lagoon zamyka się na noc, a w niektórych sezonach na dłuższe okresy remontu, więc basen hotelowy z prawdziwą zjeżdżalnią staje się planem B, a nie dodatkiem. Te trzy adresy traktują basen jako drugą atrakcję, a nie zwykły zbiornik wody: osiedle z dwiema zjeżdżalniami dla wielopokoleniowej grupy, Courtyard ze strefą wodną na miarę dzieci poniżej ósmego roku życia oraz kompaktowy basen Crowne Plaza, który utrzymuje zabawę dla rodziny zatrzymującej się na jedną lub dwie noce przed parkami. Łączy je bliskość Disney Springs i bram Walt Disney World, więc basen ze zjeżdżalnią nigdy nie jest nagrodą pocieszenia oddaloną o godzinę drogi od wszystkiego.
Regal Oaks Resort Vacation Townhomes stawia zarówno na przestrzeń, jak i na zjeżdżalnie: jednostki z dwiema, trzema i czterema sypialniami z prywatnym zadaszonym patio i własnym jacuzzi znajdują się w zamkniętym osiedlu wokół basenu w stylu laguny z łagodnym wejściem i dwiema zjeżdżalniami, a do tego bar i grill przy basenie dla rodziców pilnujących dzieci kątem oka. Stworzony dla grup, które po dniu jedzenia parkowego chcą własnej kuchni i pralki na mokre stroje kąpielowe, a Disney Springs jest wystarczająco blisko, by wspólna wieczorna kolacja tam nie pochłonęła całego pozostałego wieczoru.
Courtyard by Marriott Orlando Lake Buena Vista w Vista Centre ma zjeżdżalnię dopasowaną do młodszych dzieci, własną strefę wodną przy jednym z dwóch basenów zewnętrznych, dzięki czemu maluchy mają swój spokojny kącik wodny, podczas gdy starsze rodzeństwo korzysta z drugiego basenu lub całodobowej siłowni fitness. Darmowy transport do parków Walt Disney World i do centrum outletowego w Lake Buena Vista sprawia, że ten basen ze zjeżdżalnią to prawdziwa opcja na dzień odpoczynku, a nie powód, by ominąć poranny wahadłowiec, a hotelowa kawiarnia Sunrise Café załatwia już śniadanie przed przebraniem się.
Crowne Plaza Orlando – Lake Buena Vista leży wystarczająco blisko Walt Disney World i Disney Springs, by w dobry dzień dojść pieszo, a jego zewnętrzny basen łączy kaskadę i zjeżdżalnię na powierzchni na tyle małej, że nigdy nie traci się dzieci z oczu podczas pływania. Pokoje mają lodówkę i ekspres do kawy na wczesne poranki, a hotelowa siłownia pozwala rodzicowi wcisnąć telefon między jednym pływaniem a drugim. Dobrze sprawdza się przy krótszym pobycie albo dla pary podróżującej z jednym dzieckiem, które chce czasu na zjeżdżalni bez zarządzania basenem wielkości resortu.
Ten odcinek Lake Buena Vista działa bardziej na logistyce parku rozrywki niż na charakterze dzielnicy: szerokie ulice zbudowane pod wynajęte auta i wahadłowce, podjazdy hoteli zaprojektowane pod wózki bagażowe, restauracje otwarte do późna dla rodzin wracających po pokazie fajerwerków. To nie jest miejsce do spacerowania dla przyjemności, ale świetnie radzi sobie z jednym zadaniem: łączy w tej samej krótkiej pętli basen ze zjeżdżalnią, pobliski park wodny i zarezerwowany stolik w Disney Springs, dokładnie to, czego potrzebuje rodzina w połowie kilkudniowej podróży do Disneya.
Okiem podróżnikaDzień wcześniej mieliśmy już za sobą basen z falami i zjeżdżalnie Typhoon Lagoon, więc spokojny poranek przy strefie wodnej Courtyard wydawał się właściwym wyborem: nasz pięciolatek zjeżdżał tą samą zjeżdżalnią z tuzin razy, podczas gdy my piliśmy kawę dwa metry dalej, a wczesnym popołudniem byliśmy już w aucie w drodze do Disney Springs, z mokrymi sandałami suszącymi się na desce rozdzielczej przez całą drogę.